PR Sportowy

Public Relations w sporcie i Marketing Sportowy w praktyce

Wideo? Znakomite narzędzie promocyjne

W sezonie 2013/14 na profilu Tauron Basket Ligi na YouTube dodanych zostało blisko 200 filmików, które uzyskały ponad 650 tysięcy odsłon. Jak powstają te klipy? Co jest w nich najważniejsze? Dlaczego niektóry kluby mają ich więcej, a inne mniej? O kulisach mojej pracy opowiedziałem serwisowi PolskiKosz.pl. Odsłaniam nieco kulisy, mówię o realiach i sytuacji w jakiej się znalazłem. Myślę, że warto to przeczytać.

 

W tym sezonie profil Tauron Basket Ligi na YouTube opublikował blisko 200 filmików, które zebrały w sumie ponad 650 tysięcy odsłon. To dobry wynik?

Myślę, że jak na pierwszy sezon takiej działalności to bardzo dobry wynik. Nie miałbym takiej możliwości, gdyby nie skróty meczów, które przygotowują kluby. To jest ich ogromna zasługa i wielka praca, którą ja wykorzystuję do promocji. Po każdej kolejce Tauron Basket Ligi oglądałem skróty i szukałem najefektowniejszych akcji, które mógłbym wyciąć i wrzucić na YouTube. Zapisywałem też widowiskowe zagrania z meczów telewizyjnych i potem z materiałów uzyskanych od Polsatu je wycinałem. W TBL naprawdę nie brakuje efektownych akcji. Trzeba je tylko w odpowiedni sposób pokazywać.

A wy to robicie?

W NBA każdy mecz jest transmitowany w telewizji na kilka kamer, więc nie ma problemu z wyborem najlepszych zagrań. U nas w telewizji jest jeden w kolejce. Pozostałe mogą przejść bez echa, jeśli nikt nie pokaże, co w nich było najlepszego. Dlatego właśnie to kluby i osoby, które filmują całe mecze, a potem robią skróty wykonują największą pracę, która pozwala mi promować ich drużyny, zawodników oraz całą ligę. Tak naprawdę ja tylko wycinam efektowne akcje i wykorzystuję nasze kanały komunikacji, aby je dystrybuować. Wszyscy wiedzą, że największą popularnością cieszą się krótkie filmiki. Kiedy skrót meczu uzyskuje na przykład tysiąc odsłon, to jedna akcja, którą wytnę z tego skrótu może mieć pięć razy tyle.

Ogląda pan wszystkie skróty i z tego montuje krótkie klipy, ale nie ma zestawień Top 10 lub chociażby Top 5 po każdej kolejce.

Bardzo bym chciał, aby były takie zestawienia, ale na początku sezonu powiedziałem sobie szczerze „masz tyle innych obowiązków, że nie jesteś w stanie zagwarantować takiego zestawienia co tydzień, więc lepiej tego nie rób”. To szczera i brutalna odpowiedź. Nie chciałem rozczarować kibiców. Pełnię funkcję rzecznika PLK i PZKosz. Mam naprawdę bardzo dużo obowiązków. Filmiki na YouTube były moją inicjatywą, którą chciałem robić od dawna. Nauczyłem się najprostszego montażu. Często w ciągu dnia w biurze nie mam jednak na nie czasu. Oglądam więc skróty i wycinam akcje wieczorem, kiedy moja córka pójdzie już spać. Zestawienia najlepszych akcji przygotowaliśmy na zakończenie sezonu i finałów.

Z tego wynika, że w lidze nie ma osoby odpowiedzialnej za wideo. Dlaczego tak się dzieje, skoro mocno stawiacie na ten obszar?

To był pierwszy sezon tak intensywnych działań w zakresie wideo. Myślę, że pokazał ogromne możliwości i przekonał, że warto inwestować w wideo i rozwijać ten projekt. Klipy wrzucane na YouTube uważam za bardzo dobrą formę promocji ligi. Jeśli są naprawdę efektowne, to ludzie sami je sobie polecają w portalach społecznościowych, a serwisy sportowe udostępniają na swoich stronach lub profilach. Najpierw oczywiście muszą je otrzymać lub gdzieś zobaczyć i to już jest moje zadanie. Myślę też, że krótkie klipy pokazują to, co jest najważniejsze, czyli efektowną koszykówkę, którą warto oglądać.

W play-offach jednak nawet w przerwie meczu potrafiliście wrzucić efektowną akcje z pierwszej połowy.

Ogromna w tym zasługa Bartka Wódeckiego, który od maja pomaga mi w PLK. Ma możliwość nagrywania meczów i wycinania akcji na bieżąco. Przy okazji finałów NBA napisałem jednemu dziennikarzowi „dwie godziny po meczu i nie ma skrótu? W Tauron Basket Lidze to nie do pomyślenia!”. To był żart, ale rzeczywiście w trakcie finałów razem z Bartkiem pracowaliśmy z pełnym zaangażowaniem. W przerwie meczu klipy z efektownymi zagraniami, a godzinę po meczu kilkuminutowy skrót i najlepsze akcje. To na pewno było dobre wsparcie w promocji tych bardzo efektownych i emocjonujących finałów.

Z którego materiału w tym sezonie jest pan szczególnie zadowolony?

Tak jak powiedziałem atrakcyjne pokazanie efektownych zagrań zależy od jakości nagrania. Dlatego na Mecz Gwiazd udało nam się wynająć kamerę, która kosztuje 30 tysięcy złotych i ma możliwość nagrywania w zwolnionym tempie, czyli „Slow Motion”. Niestety Czesi w trakcie konkursu wsadów zgasili w hali światła. Nie wyglądało to więc już tak dobrze, ale konkurs z centrum handlowego, który odbył się dzień wcześniej z udziałem Christiana Eyengi, Przemysława Zamojskiego i Deividasa Dulkysa był naprawdę niesamowity. Współpracujący z PLK Łukasz Śliwa nagrał znakomite filmiki, które szybko zmontował i mogliśmy je opublikować jeszcze tego samego dnia. Udostępniłem te nagrania mediom i np. na głównej stronie Onet.pl wiele osób, nieoglądających na co dzień Tauron Basket Ligi mogło zobaczyć, że zawodnicy polskiej ligi wykonują naprawdę efektowne wsady. Moim celem oprócz promocji ligi wśród wiernych kibiców jest dotarcie do fanów NBA i innych dyscyplin. Pokazanie im, że polska liga też ma coś atrakcyjnego do zaoferowania. Że jest dużo widowiskowo grających zawodników, których warto obserwować. NBA nie dogonię, ale mogę pokazać to, co u nas najlepsze.

Wchodząc na profil PLK na YouTube można odnieść wrażenie, że najwięcej tam akcji Stelmetu Zielona Góra i Rosy Radom. Dlaczego?

W Stelmecie efektownymi wsadami popisuje się Christian Eyenga, a w szeregach Rosy Kim Adams chyba w każdym meczu zalicza alley-oopa. Efektowne zagrania to jedno, ale jakość nagrań to drugie. Na portalach społecznościowych kibice chwalą efektowne akcje nagrane w dobrej jakości. Jeśli nawet jakaś akcja jest naprawdę niesamowita, ale jakość nagrania jest słaba, to kibice nie zostawiają na takim klipie suchej nitki. Musi być zachowany wysoki standard.

Czyli inne kluby pojawiały się u was rzadko, bo ich materiały wideo były gorsze, a jakość nagrań jest najważniejsza?

Rzeczywiście można odnieść takie wrażenie. Proszę jednak pamiętać, że oprócz jakości ważne jest czy dane zagranie zasługuje na oddzielny klip. W niektórych zespołach widowiskowo grających zawodników jest mniej, w innych więcej. Po stronie klubów leży zadanie, aby pokazać w skrótach to co najlepsze, bo jako liga nie mamy możliwości, aby na mecze wysyłać współpracującą z nami ekipę. To są zbyt duże koszty. Poza tym nie mamy pewności, że akurat w tym meczu będzie dużo wyjątkowych zagrań, które potem warto promować. Wszystko jest w rękach klubów, które nagrywają skróty. Potrzebny jest dobry aparat, statyw i prosty montaż. Niby nic wielkiego, a jednak są to niemałe koszty.

Aparat?

Tak, aparat. Dziś nawet niektóre reklamówki telewizyjne kręci się aparatami, bo są dużo tańsze od specjalistycznych kamer, a zachowują najwyższą jakość obrazu. Wystarczy aparat fotograficzny za kilka tysięcy złotych, żeby nagrać bardzo dobry materiał w HD. Oczywiście reklamy robi się aparatami za kilkanaście tysięcy, ale do pokazania efektownych zagrań z meczu koszykówki wystarczy aparat dużo tańszy. Ważne jest też oczywiście oświetlenie w hali, a także gdzie operator się ustawi, to znaczy z jakiej perspektywy będzie filmował.

Czego możemy się spodziewać w nowym sezonie?

Mam nadzieję, że nie 200, a 500 filmików z efektownymi zagraniami koszykarzy Tauron Basket Ligi i zestawień Top 10 kolejki oraz na przykład miesiąca. Moim celem jest promocja ligi, czyli klubów i zawodników w niej grających, bo to liga jest dla klubów, a nie na odwrót. Mam nadzieję, że uda mi się to zrealizować i kibice będą mogli oglądać jeszcze więcej efektownych zagrań w sezonie 2014/15.

źródło: PolskiKosz.pl

 

Dodaj komentarz

Przejdź do paska narzędzi